Słuchaj dobrze! – spotkanie Klubu ludzi mówiących płynnie

Wydawać by się mogło, że nie ma nic prostszego niż słuchanie. We wszystkich sferach życia codziennego opieramy się bowiem na tworzeniu komunikatów i ich odbieraniu. Nikt z nas nie zwraca szczególnej uwagi na to, że komunikowanie się (mówienie i słuchanie) pozwala nam być czynnymi uczestnikami sfery publicznej. Słuchanie wydaje się wręcz banalne, a co za tym idzie sądzimy, że nie ma w nim nic szczególnego…

Słuchanie było tematem przewodnim ostatniego spotkania Klubu ludzi mówiących płynnie, które odbyło się 10 kwietnia 2014 roku na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego.

W pierwszej części spotkania miały miejsce dwie autorskie prezentacje multimedialne. Jedna z nich dotyczyła istoty zjawiska jąkania zaprezentowanego w postaci metafory góry lodowej. Druga z kolei poświęcona była giełkotowi (inaczej „mowa bezładna”, zaburzenie trudne do zdefiniowania, charakteryzujące się chaotycznym „mówieniem bez ładu i składu” często w szybkim lub nieregularnym tempie).

Następnie wszyscy uczestnicy Klubu – mieli do wykonania zadanie specjalne. W trzech salach siedziały nieznane im osoby (studenci filologii polskiej), które miały wcielić się we wcześniej przygotowane dla nich role. Pierwsza studentka odgrywała rolę osoby obcojęzycznej, która słabo mówi w języku polskim. Bardzo sugestywnie zagrała ona osobę bardzo nieporadną w języku polskim, która napotyka na poważne utrudnienia w porozumieniu się z powodu słabej znajomości polszczyzny. Klubowicze mówili wyraźnie, wolno i dokładnie, tak, by – jak to później opisywali – Francuzka w pełni zrozumiała całą rozmowę.

Druga ze studentek miała za zadanie udawać kogoś znudzonego rozmową, ignorującego swojego rozmówcę i niezainteresowanego tematem. Dziewczyna bawiła się telefonem, nie odpowiadała na pytania, nie włączała się do rozmowy, przez co kontakt nią był utrudniony.

Trzecia słuchaczka zajęła stanowisko osoby zirytowanej, zniecierpliwionej, niezainteresowanej; w dyskusji z Klubowiczami była złośliwa i często zmieniała temat rozmowy. Z taką słuchaczką również ciężko było się komunikować.

Uczestnicy klubu w nowej, nieznanej sytuacji mieli starać się przezwyciężać wszystkie problemy pojawiające się w sytuacji trudnej, w sytuacji niesprzyjającej, w sytuacji stresującej.

Kiedy zadanie zostało wykonane, a osoby jąkające się wróciły na V piętro, gdzie czekały na nich organizatorki, do grupy dołączyły studentki-aktorki. Uczestnicy rozemocjonowani relacjonowali przebieg wydarzenia. Studentki miały okazję podzielić się swoimi odczuciami, a przede wszystkim wyjaśnić, że ich zachowanie było związane z wykonywanym ćwiczeniem terapeutycznym. Przyznały, że bardzo niełatwo było im się wcielić w narzucone role, ponieważ na co dzień są zupełnie innymi osobami; dla osób jąkających się trudne było radzenie sobie z niektórymi reakcjami „aktorek”.

Żywa dyskusja, która wywiązała się następnie pokazała jak istotne jest poznawanie czynników warunkujących proces komunikowania się.

W trakcie dyskusji zostało poruszonych kilka istotnych kwestii; okazało się, że nawet dla osób nie mających trudności z płynnym wypowiadaniem się rozmowa z kimś, kto ignoruje i nie słucha, jest nieprzyjemna i denerwująca; dla osoby jąkającej się taka sytuacja to dodatkowe źródło stresu. Podczas dyskusji rozmawiano także o tym, jak być dobrym słuchaczem. Jeden z uczestników zauważył, że jeśli występuje jakikolwiek problem w relacji nadawca-odbiorca, to najczęściej tkwi on w tych, którzy nie słyszą, a jedynie słuchają. Osoby jąkające się wielokrotnie winą za nieprawidłowy przebieg komunikacji obarczają siebie; wydaje im się, że „źle zaczęli”, sprowokowali rozmówcę. Co najczęściej nie prawdziwym powodem nieudanej komunikacji.

Spotkanie klubu miało na celu uświadomienie tego, że kiedy napotykamy na nieprzyjemne reakcje słuchaczy, kiedy zmagamy się z lekceważeniem i krytyką, to nie należy wyciągać pochopnych wniosków, obarczać się winą za niepowodzenie aktu komunikacji. Nic nie usprawiedliwia osób, które nie wykazują chęci do rozmowy i nie przejawiają żadnych pozytywnych emocji, zainteresowania, nie poświęcają uwagi drugiej osobie. Codzienne sytuacje w sklepie, urzędzie, szkole można porównać do wystąpień publicznych. Referujący widząc zmęczone twarze słuchaczy, sądzi, że mówi źle, nieciekawie i jest nieprzygotowany, podczas gdy audytorium nie zawsze chce słuchać. Słuchacz może być zmęczony lub po prostu zirytowany faktem zupełnie niezwiązanym z mówcą. Oczywiście, istnieje możliwość, że to prelegent nie przygotował się należycie, ale to nie jest regułą; ważna jest świadomość tego, komunikacja to dwubiegunowy proces i obie strony pracują na sukces!

Spotkanie zakończyło się – jak zawsze – w serdecznej atmosferze. Panująca na spotkaniach Klubu wspaniała atmosfera, przyjazne grono uczestników, stwarzają okazje do pokonywania własnych słabości i podejmowania coraz to trudniejszych wyzwań. To są atuty Klubu ludzi mówiących płynnie, które powodują, że ci, którzy zdobędą się na odwagę, by przyjść na spotkanie, chętnie wracają.

Alicja Sypek
Studentka II roku studiów magisterskich na kierunku filologia polska