SPRAWOZDANIE ZE SPOTKANIA KLUBU LUDZI MÓWIĄCYCH PŁYNNIE

 

15 marca 2012 roku w podziemiach Wydziału Filologicznego UŚ – w miejscu przez niektórych żartobliwie określanym jako „jaskinia”, odbyło się kolejne już spotkanie Klubu Ludzi Mówiących Płynnie. Stawiły się na nim osoby chętne do zgłębienia tajników płynnego mówienia. Jak zawsze przyjemną atmosferę wzmacniał zapach kawy, herbaty, ciast i innych łakoci.

Jak na „jaskiniowców” przystało klubowicze spotkali się późną porą, żądni przygód. Uczestnikami spotkania byli studenci filologii polskiej i logopedii oraz najbardziej oczekiwani goście, czyli osoby, które problemu jąkania doświadczyły osobiście. Nad całym spotkaniem czuwała Pani dr Katarzyna Węsierska – dbając o to, aby klubowicze dowiedzieli się możliwie najwięcej o płynności mówienia, jak też spędzili czas w przyjemnej i motywującej do działania atmosferze. Każdy z uczestników nie tylko mógł sprawdzić się przed audytorium w roli mówcy, ale przede wszystkim dowiedzieć się jednej, ważnej rzeczy – że problem niepłynności dotyczy w mniejszym lub większym stopniu każdego człowieka i można sobie z tym w różny sposób radzić.

Spotkanie urozmaicone było kilkoma odprężającymi, aczkolwiek też znaczącymi zabawami. Klubowicze w ten sposób mieli możliwość wzajemnego poznania się, nawiązania kontaktu (zwłaszcza z osobami dotąd sobie obcymi), jak też – po prostu – osiągnięcia stanu dobrego samopoczucia. Jednak, co również ważne, zabawom tym przyświecał i cel drugi, a mianowicie koncentracja nad problemem niepłynności w mowie.

Na rozgrzewkę uczestnicy starali się przedstawić siebie w kilku obrazkach, uchylając w ten sposób rąbka tajemnicy na temat tego, co lubią a czego nie lubią robić oraz o czym marzą – czyli co chcieliby osiągnąć za około 10 lat. Żeby było trudniej i może też trochę bardziej zabawnie, trzeba było wyrazić się nie za pomocą słów, lecz piktogramów.

Inną atrakcją spotkania była gra w znane chyba wszystkim Kalambury, z wykorzystaniem sympatycznych ilustracji z popularnej gry Zagadki Smoka Obiboka. I tym razem należało zrezygnować z opisu za pomocą słów, w zamian gimnastykując swoje ciało, niejednokrotnie nieźle kombinując nad pomysłem zaprezentowania przedmiotu, owocu i innych „cudów” widniejących na obrazkach. Nie zabrakło przy tym śmiechu i poczucia zadowolenia wraz z każdą rozwiązaną zagadką.

W takiej sympatycznej atmosferze, uczestnicy pochylili się nad zadaniami już nieco bardziej wymagającymi, skłaniającymi do refleksji nad problemami zaburzeń płynności mówienia. Tym samym, kontynuując grę w Kalambury, każdy uczestnik losował obrazek i starał się go zaprezentować stosując wybraną przez siebie technikę terapeutyczną, wykorzystywaną w terapii osób jąkających się. Można było zatem poćwiczyć budowanie własnej wypowiedzi w zwolnionym tempie, z wykorzystaniem pauz w trakcie mówienia, przeciągając samogłoski w poszczególnych wyrazach, czy wreszcie – stosując tzw. delikatny start mowy. Okazało się, że dla wielu uczestników, zwłaszcza tych, którzy na co dzień nie jąkają się, był to nie lada wyczyn, wymagający ogromnego skupienia i determinacji.

Z racji tego, że spotkanie Klubu Osób Mówiących Płynnie miało miejsce w murach Wydziału Filologicznego, toteż nie mogło zabraknąć pracy z tekstem. Duży nacisk położono tu na ćwiczenie mowy w zwolnionym tempie. W tym celu klubowicze trenowali powolną deklamację Lokomotywy Juliana Tuwima, a także czytali głośno fragmenty różnych bajek wyobrażając sobie, że ich słuchaczami nie są dorośli ludzie, lecz trzyletnie maluchy. Było to niezwykle cenne doświadczenie, uwrażliwiające na to, aby czasem, po prostu zwolnić i zadbać o poprawną komunikację i wzajemne zrozumienie.

Uczestnicy pochylali się także nad życiorysami sławnych osobistości, m.in.: Marylin Monroe, Jurka Owsiaka, Łukasza Golca, Bruce’a Willisa, Króla Jerzego VI i innych, których wspólną cechą był fakt doświadczenia problemu jąkania. To ćwiczenie uzmysłowiło uczestnikom, że jeśli ktoś zmaga się z jąkaniem to nie jest to jedyny pryzmat, przez który postrzega się go jako człowieka. Pamiętając o tym, warto zatem wierzyć w siebie i odważnie realizować swoje marzenia.

Na sam już koniec uczestnicy złożyli sobie jeszcze obietnice, co będą codziennie robić, aby ich mowa była coraz to lepsza. Pomysłów było wiele – od codziennych ćwiczeń przed lustrem usprawniających płynność w mowie po rozmowy telefoniczne z obcymi ludźmi. O efektach tych przedsięwzięć z pewnością porozmawiamy na kolejnym już spotkaniu Klubu Ludzi Mówiących Płynnie, które zaplanowane jest na 30 maja 2012 roku. Już teraz zapraszamy na nie wszystkich tych, którzy chcieliby uczyć się technik płynnego mówienia w miłej atmosferze, a także wymienić się własnymi doświadczeniami z innymi klubowiczami.

Magdalena Ławecka,
studentka II roku filologii polskiej
studiów magisterskich uzupełniających UŚ w Katowicach
oraz II roku Podyplomowych Studiów Logopedii z Glottodydaktyką
Górnośląskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Mysłowicach

mgr Hanna Szykowska,
absolwentka filologii polskiej UŚ w Katowicach,
studentka III roku psychologii UŚ
oraz I roku Podyplomowych Studiów Kwalifikacyjnych Logopedii UŚ