Speaking circles[i] i inne niespodzianki
– czyli słów kilka o przedświątecznym spotkaniu Klubu ludzi mówiących płynnie (18.12.2013r.)

Czy lubimy przemawiać? Jakie cechy powinien posiadać dobry mówca? Pytania te były myślą przewodnią kolejnego spotkania Klubu ludzi mówiących płynnie, które miało miejsce 18 grudnia 2013 roku na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Spotkanie rozpoczęło się rozmową na temat tego, czego najbardziej boimy się podczas wystąpienia publicznego i jakie emocje nam wówczas towarzyszą. Nam uczestnikom nie przyszło nawet do głowy, z jakim zadaniem będziemy mogli zmierzyć się tego wieczoru. Z każdą chwilą nabieraliśmy jednak pewności: będzie jak zwykle... czyli: niezwykle!

A zaczęło się całkiem niewinnie. Każdy uczestnik spotkania został poproszony o to, by stanął na środku i przez pół minuty starał się patrzeć innym w oczy. Zadaniem pozostałych było stworzenie serdecznej atmosfery, przesyłanie pozytywnej energii poprzez ciepłe spojrzenie i uśmiech. Po upływie trzydziestu sekund, stojący na środku, wybierał dwie osoby, które przekazywały mu informacje zwrotne dotyczące wykonania tego zadania (z zastrzeżeniem, że będą to tylko i wyłącznie pozytywne komunikaty). Byłeś bardzo spokojny, masz niezwykle ciepłe spojrzenie, jesteś naprawdę odważna! – słysząc takie słowa, każdy z nas zaczynał wierzyć w to, że posiada cechy dobrego mówcy. Usatysfakcjonowani wystąpieniami, z podniesionymi głowami siedzieliśmy dumnie na swoich krzesłach, kiedy okazało się, że to jeszcze nie koniec! Część druga ćwiczenia okazała się jeszcze większym wyzwaniem. Tym razem „ochotnik” występował przed grupą przez minutę, przez pierwsze trzydzieści sekund robił dokładnie to, co poprzednim razem, a następnie miał wybór: mógł dalej nawiązywać kontakt wzrokowy z swoim audytorium lub po upływie trzydziestu sekund zacząć... przemawiać! Na naszych bohaterskich obliczach pojawił się cień niepewności. Błądzenie wzrokiem po podłodze i kurczowe trzymanie się krzesła okazało się daremne – po raz kolejny mieliśmy okazję stawić czoła trudnemu wyzwaniu i wyjść na środek. Bez względu na to, którą opcję wybraliśmy, wymagało to od nas niemałej odwagi. Nie ulegało jednak wątpliwości, że wszyscy poradzili sobie znakomicie. Zadanie to pokazało nam, z jakimi trudnościami zmagają się mówcy, nieodpowiednia organizacja, nieprzychylność grupy, własna nieśmiałość, a także wiele innych czynników. Uświadomiło nam również, jak ważną rolę podczas takich przemówień odgrywa kontakt wzrokowy oraz atmosfera wzajemnego szacunku pomiędzy mówcą a słuchaczami.

Mimo trudnych wyzwań, z którymi przyszło nam się zmagać spotkanie upływało w niezwykle radosnej i przyjaznej atmosferze. Ale zaraz, zaraz... co tu tak pachnie? Coraz częściej wzrok uczestników spotkania uciekał w stronę stojącego z tyłu sali tajemniczego stolika. Zanim się zorientowaliśmy, wszyscy siedzieliśmy przy nim kolędując i zajadając się słodkościami. Nie mogło zabraknąć również prezentów! Każdy z nas otrzymał świąteczną kartkę, która w mgnieniu oka pokrywała się – najpiękniejszymi, jakie można sobie wymarzyć – serdecznymi życzeniami. Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu!

Monika Dyl,
II rok filologii polskiej (MU)
I rok Podyplomowych Studiów Logopedycznych UŚ

[i] Więcej informacji na temat zastosowania strategii speaking circles w terapii jąkania można znaleźć w artykułach J. C. Harrisona: „An Introduction to Speaking Freely” oraz „Speaking Circles Make Debut at Los Angeles Chapter”, publikacje dostępne na stronie: www.mnsu.edu/comdis/kuster/ Przyp. K. Węsierska